Kawały
Dowcpiy erotyczne, kawały erotyczne, dobry humor erotyczny śmieszcze dowcipy o seksie- Posłuchaj mnie synu, jeśli będziesz się zbyt często onanizował, to oślepniesz i...
- Tu jestem, tato...
Errata do Kamasutry:
"Osoba z katarem zawsze powinna być na dole."
Córeczka pyta mamę:
- Co to jest impotencja?
- Hmm... widzisz... to jest tak, jakbyś chciała grać ugotowanym makaronem w bierki.
Para postanowiła wybrać się do opery, obydwoje ubrali się elegancko, podjechali taksówką pod budynek opery, ustawili się w kolejce po bilety.
- "Tristan i Izolda", dwa bilety poproszę. - mówi jakaś para przed nimi.
- Zygmunt i Regina, dla nas też dwa. - mówi mężczyzna.
- Czy są testy ciążowe?
- Są
- A trudne są pytania?
Świeża para zakochanych w Paryżu
- Kochanie, idziemy najpierw do łóżka czy na wieżę Eiffla?
- Do łóżka skarbie. Wieża postoi zdecydowanie dłużej.
Przychodzi para małżeńska do lekarza i pyta się:
- Panie doktorze jak się robi dzieci?
Na to doktor:
- Nie jestem w tym doświadczony ale na początek róbcie to jak te pieski za oknem.
Para przyszła ponownie:
- No i jak? - pyta się doktor
- Wie pan, panie doktorze...na początku się wstydziliśmy, ale teraz robimy to na każdym trawniku!
Żona do męża:
- Wiesz kochanie, ta para, co mieszka nad nami... Oni się bardzo kochają. On ją całuje na powitanie i na pożegnanie. Czy ty nie mógłbyś też tak robić?
- Daj spokój! Prawie jej nie znam...
Rozmawiają dwaj koledzy:
- A kochacie się czasem z żoną w tę drugą dziurkę?
- No co Ty! Żeby w ciążę zaszła?!
Pewna para, która wybrała się na wystawę malarską, zatrzymała się na dłużej przy jednym z obrazów. Obraz przedstawiał trzech bardzo czarnych i kompletnie nagich mężczyzn: dwóch miało czarne penisy, ale ten środkowy - różowego. W czasie gdy tak stali zastanawiając się nad symboliką dzieła podszedł do nich autor - Irlandczyk.
- Mogę wam pomóc z tym obrazem? Jestem tym, który go namalował.
- Bardzo nam się podoba to dzieło, ale kompletnie nie rozumiemy dlaczego namalowałeś trzech Murzynów na ławce i środkowy ma różowego penisa podczas gdy dwaj pozostali mają czarne.
- Oo... Zinterpretowaliście mój obraz zupełnie niewłaściwie... To nie są Murzyni, to są irlandzcy górnicy, a ten pośrodku był na lunchu w domu...
Trzech kolesi dzieli się wrażeniami z ostatniej popijawy:
- Jezu, tak się narżnąłem - mówi pierwszy - ze jak otworzyłem rano oczy, to patrze - dom mój. Spoglądam niżej - garaż mój, tylko samochód w garażu inny. Okazało się, że cudzym przyjechałem.
- To nic - mówi drugi - Budzę się rano, otwieram oczy, patrze - moja żona. OK, myślę, odwracam się na drugi bok, a tu jakaś laska. Tak się dzień wcześniej nawaliłem, że jakąś laskę z baru do własnego, małżeńskiego łoża zaciągnąłem.
- A ja - smętnie mówi trzeci - otwieram oczy, patrze leże na trawniku, bez majtek, fiut mi stoi jak maczuga, a na nim siedzi ogromna czarna wrona i dziobie mnie w jaja. A ja miałem tak sucho w ryju, ze nawet "sioo, ty dziwko" nie mogłem powiedzieć...
Para wybrała się na zimowe ferie do małego, romantycznego domku gdzieś w górach. On od razu poszedł do drewutni po drwa do kominka. Po powrocie krzyczy:
- Kochanie, jak strasznie zmarzły mi ręce!
- Włóż je między moje uda i ogrzej - odpowiada ona czule.
Jak powiedziała, tak zrobił i to go rozgrzało. Zjedli obiad i on poszedł narąbać jeszcze trochę drewna. Po powrocie woła:
- Kochanie, ależ mi zimno w ręce!
- Włóż je między moje uda i ogrzej - odpowiada ponownie dziewczyna. Nie trzeba mu było dwa razy powtarzać. Po kolacji chłopak udał się po zapas drewna na całą noc. Ledwo wrócił, od razu woła:
- Jejku, jejku, kochanie, jak mi zimno w ręce!
- Ręce, ręce! - nie wytrzymuje dziewczyna. - A uszy to ci nie marzną?

